Zwierzak dla alergika
Dorota Mirska-Królikowska /"Vita"Twoje dziecko ma skłonności do alergii, ale marzy o zwierzątku. Kupić mu psa albo kota hipoalergicznego? Czy zdecydowanie odmówić prośbom malca? Alergolog i weterynarz pomogą ci podjąć decyzję.
Psychologowie twierdzą, że dzieci wychowujące się ze zwierzętami mają większe poczucie wartości, są bardziej aktywne, szybciej się rozwijają i stają bardziej odpowiedzialne niż rówieśnicy pozbawieni kontaktu z czworonogami. Dzięki towarzystwu zwierzaka nie czują się osamotnione. Nawet w wypadku konfliktu z rodzicami czy rodzeństwem mogą liczyć na bezinteresowną miłość i wsparcie swojego pupila. Czworonogom przypisuje się też lecznicze właściwości. Temperatura ciała psa wynosi ok. 38 st. C. Przytulenie się do takiego ciepłego ciałka wycisza dziecko, koi stres. Koty z kolei wytwarzają podczas mruczenia wibracje, które wspomagają leczenie niektórych schorzeń. I wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie alergeny, które znajdują się w sierści, ślinie, naskórku i moczu zwierząt. Osiadają w kurzu, unoszą się w powietrzu i drażnią nasz układ immunologiczny. Wiele osób, zarówno dorosłych, jak i dzieci, reaguje na kontakt ze zwierzakiem kichaniem, łzawieniem oczu, kaszlem. U osób uczulonych na zwierzęta mogą rozwinąć się różnego rodzaju alergie, m.in. astma, alergiczny nieżyt nosa, zapalenie spojówek. Ponieważ alergików przybywa, ale nasza miłość do czworonogów nie maleje, naukowcy szukają sposobu na to, by zmniejszyć lub wyeliminować reakcje na alergeny zwierzęce. Znaleźli ich kilka. Które z nich warto polecić? – pytamy specjalistów: alergologa, dr n. med. Joannę Tomaszewicz, i weterynarza, Małgorzatę Majchrzak.
Wychowywanie się ze zwierzakiem
Jedna z teorii głosi, że układ immunologiczny dziecka, wychowującego się wśród alergenów zwierzęcych, uczy się je tolerować. Amerykańscy naukowcy przez trzy lata prowadzili badania w grupie 3500 dzieci. Doszli do wniosku, że ryzyko rozwoju astmy jest niemal o połowę mniejsze u dzieci wychowujących się z kotem niż u pozbawionych kontaktu ze zwierzęciem. Okazało się też, że przy atopii, czyli skłonności do alergii odziedziczonej w genach (gdy osoby z najbliższej rodziny są alergikami) – u dzieci wychowujących się z kotem astma wystąpiła cztery razy rzadziej! Największy autorytet w dziedzinie diagnostyki i leczenia astmy, organizacja GINA (Global Initiative for Asthma), stwierdza jednak bardzo ostrożnie, że wczesny kontakt dziecka z alergenami zwierzęcia raczej zmniejsza niż zwiększa ryzyko wystąpienia choroby u dzieci. Natomiast wyniki najnowszych międzynarodowych badań podważają optymizm Amerykanów. Naukowcy uznali, że przedstawione wyniki nie są jednoznaczne. Co robić, skoro zdania badaczy są podzielone? Przynieść do domu zwierzaka i mieć nadzieję, że organizm dziecka nauczy się akceptować alergeny, czy nie ryzykować?
Opinia alergologa: Taką decyzję należy zawsze przedyskutować z alergologiem opiekującym się dzieckiem – radzi dr n. med. Joanna Tomaszewicz – choroba przebiega u każdego dziecka inaczej i bez pomocy specjalisty nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czy maluch zacznie tolerować alergeny, czy też dojdzie do poważnego zaostrzenia choroby. Nawet jeśli dziecko nie ma objawów alergii, ale w rodzinie występuje taka skłonność, to zanim zdecydujemy się na czworonożnego lokatora, powinno się wykonać malcowi testy u alergologa. Jeżeli lekarz uzna, że niebezpieczeństwo rozwoju uczulenia jest niewielkie, to można przygarnąć zwierzaka. Ale warto przygotować dom i wprowadzić określone zasady w funkcjonowaniu rodziny, tak by alergenów w otoczeniu malca było jak najmniej. Zwierzę nie powinno przebywać (nawet przez krótki czas) w sypialni dziecka, a tym bardziej w jego łóżku, ani wylegiwać się na jego ubraniach (koty to uwielbiają). Trzeba często czyścić kuwetę, bo w odchodach kocich jest mnóstwo uczulających substancji. Pies powinien być regularnie szczotkowany, strzyżony i kąpany poza domem. Warto pozbyć się puchatych dywanów i mięsistych zasłon, w które wnikają alergeny. Najłatwiej utrzymać w czystości gładką podłogę, którą można myć i wygodne do uprania firany.
Rada weterynarza: Silnie uczulają środki przeciwpchelne i chroniące przed kleszczami – dodaje Małgorzata Majchrzak. – Dlatego zamiast obroży przeciw insektom lepiej użyć preparatu, którym smaruje się skórę zwierzęcia na karku. Dziecko nie powinno asystować przy zabiegu, a potem przez kilka godzin nie może dotykać ulubieńca.
Wychowywanie się ze zwierzakiem
Jedna z teorii głosi, że układ immunologiczny dziecka, wychowującego się wśród alergenów zwierzęcych, uczy się je tolerować. Amerykańscy naukowcy przez trzy lata prowadzili badania w grupie 3500 dzieci. Doszli do wniosku, że ryzyko rozwoju astmy jest niemal o połowę mniejsze u dzieci wychowujących się z kotem niż u pozbawionych kontaktu ze zwierzęciem. Okazało się też, że przy atopii, czyli skłonności do alergii odziedziczonej w genach (gdy osoby z najbliższej rodziny są alergikami) – u dzieci wychowujących się z kotem astma wystąpiła cztery razy rzadziej! Największy autorytet w dziedzinie diagnostyki i leczenia astmy, organizacja GINA (Global Initiative for Asthma), stwierdza jednak bardzo ostrożnie, że wczesny kontakt dziecka z alergenami zwierzęcia raczej zmniejsza niż zwiększa ryzyko wystąpienia choroby u dzieci. Natomiast wyniki najnowszych międzynarodowych badań podważają optymizm Amerykanów. Naukowcy uznali, że przedstawione wyniki nie są jednoznaczne. Co robić, skoro zdania badaczy są podzielone? Przynieść do domu zwierzaka i mieć nadzieję, że organizm dziecka nauczy się akceptować alergeny, czy nie ryzykować?
Opinia alergologa: Taką decyzję należy zawsze przedyskutować z alergologiem opiekującym się dzieckiem – radzi dr n. med. Joanna Tomaszewicz – choroba przebiega u każdego dziecka inaczej i bez pomocy specjalisty nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czy maluch zacznie tolerować alergeny, czy też dojdzie do poważnego zaostrzenia choroby. Nawet jeśli dziecko nie ma objawów alergii, ale w rodzinie występuje taka skłonność, to zanim zdecydujemy się na czworonożnego lokatora, powinno się wykonać malcowi testy u alergologa. Jeżeli lekarz uzna, że niebezpieczeństwo rozwoju uczulenia jest niewielkie, to można przygarnąć zwierzaka. Ale warto przygotować dom i wprowadzić określone zasady w funkcjonowaniu rodziny, tak by alergenów w otoczeniu malca było jak najmniej. Zwierzę nie powinno przebywać (nawet przez krótki czas) w sypialni dziecka, a tym bardziej w jego łóżku, ani wylegiwać się na jego ubraniach (koty to uwielbiają). Trzeba często czyścić kuwetę, bo w odchodach kocich jest mnóstwo uczulających substancji. Pies powinien być regularnie szczotkowany, strzyżony i kąpany poza domem. Warto pozbyć się puchatych dywanów i mięsistych zasłon, w które wnikają alergeny. Najłatwiej utrzymać w czystości gładką podłogę, którą można myć i wygodne do uprania firany.
Rada weterynarza: Silnie uczulają środki przeciwpchelne i chroniące przed kleszczami – dodaje Małgorzata Majchrzak. – Dlatego zamiast obroży przeciw insektom lepiej użyć preparatu, którym smaruje się skórę zwierzęcia na karku. Dziecko nie powinno asystować przy zabiegu, a potem przez kilka godzin nie może dotykać ulubieńca.
Sonda
|

Facebook
Kalkulatory ciążowe















