Twój malec budzi się co rano w kałuży? Nie rób mu wyrzutów, bo nie ma na to wpływu. Oto, jak możesz mu pomóc.
Niemowlęta i maluszki bezwiednie siusiają podczas snu i jest to zupełnie naturalne. Do spania bez pieluszek są gotowe na ogół dopiero trzylatki, jednak każde dziecko jest inne: jedno uczy się kontrolować pęcherz w ciągu nocy wcześniej, a inne później (przeważnie chłopcy potrzebują nieco więcej czasu niż dziewczynki). Specjaliści uważają, że nauka powinna się zakończyć najpóźniej do piątych urodzin.
IDŹ DO LEKARZA
Jeśli twoje dziecko zdmuchnęło już z tortu pięć świeczek i siusia do łóżka „od zawsze” lub nie skończyło jeszcze pięciu lat i siusia do łóżka, choć wcześniej nie robiło tego przez co najmniej pół roku, idź z nim do lekarza, ponieważ w grę może wchodzić dolegliwość nazywana moczeniem nocnym. Nie jest wcale rzadka: ze statystyk wynika, że cierpi na nią 16 proc. pięciolatków, 11 proc. dzieci do siódmego roku życia, 2–3 proc. nastolatków i 1 proc. dorosłych.
NIE ZWLEKAJ
Malca, który ma taki problem, nie można zostawić samemu sobie, bo z czasem do kłopotów z mokrym łóżkiem dołączą wstyd, poczucie winy, problemy z rówieśnikami, niechęć do nocowania poza domem, np. podczas wycieczek. Szybka diagnoza, a co za tym idzie, wczesne rozpoczęcie leczenia są ważne również dlatego, że w niektórych przypadkach pozwalają zapobiec trwałemu uszkodzeniu pęcherza i nerek.
CO SIĘ DZIEJE?
Moczącemu się dziecku można pomóc, ale najpierw trzeba się dowiedzieć, co dokładnie mu dolega. Lekarze wyróżniają dwa podstawowe typy moczenia nocnego:
- Jeśli dziecko moczy łóżko, choć nie popuszcza w dzień i jest zupełnie zdrowe (np. nie ma infekcji układu moczowego), mówi się o monosymptomatycznym – czyli jednoobjawowym – moczeniu nocnym, (nazywanym kiedyś pierwotnym izolowanym moczeniem nocnym). Jego przyczyną może być m.in. niedobór wazopresyny – hormonu odpowiedzialnego za zagęszczanie (a tym samym zmniejszanie objętości) moczu w ciągu nocy.
- Jeśli maluch siusia do łóżka po co najmniej półrocznej przerwie lub ma kłopot z siusianiem także w ciągu dnia (np. popuszcza, siusia bardzo często, ale po troszeczku, nie potrafi „trzymać” i musi skorzystać z toalety natychmiast, gdy tylko poczuje taką potrzebę), mówi się o niemonosymptomatycznym – czyli niejednoobjawowym – moczeniu nocnym (nazywanym kiedyś wtórnym moczeniem nocnym). Jego przyczyną może być m.in. zakażenie lub wada układu moczowego, ale także problemy z układem nerwowym, alergia albo nawet uporczywe zaparcia. Aby ustalić, co dzieje się z malcem, zacznij od wizyty u pediatry, który w razie potrzeby skieruje go do innych specjalistów, np. nefrologa, urologa, rzadziej do neurologa, chirurga lub – jeśli problem ma podłoże emocjonalne – do psychologa.
Badania
U lekarza czekają was:
Wywiad. Lekarz zada ci wiele pytań. Zapyta m.in., jak często malec siusia w nocy do łóżka i od kiedy to robi. Czy ktoś w rodzinie miał podobny problem. Jak maluch radzi sobie z siusianiem w ciągu dnia (czy zdarza mu się popuszczać). Czy chorował na zakażenia układu moczowego. Czy ma kłopoty z zaparciami. Jak często i o jakich porach pije.
Badanie pediatryczne. Pediatra oceni rozwój malca oraz jego stan neurologiczny (w tym czucie w okolicy krocza), a także zbada ujście zewnętrznej cewki moczowej oraz okolicę krzyżowo-ogonową.
Badania laboratoryjne. Maluch dostanie skierowanie na kilkakrotne badanie moczu, który trzeba będzie pobierać także w ciągu nocy.
USG nerek i pęcherza. Podczas badania lekarz sprawdzi m.in., czy po siusianiu w pęcherzu nie zalegają resztki moczu.
Leczenie
Sposób leczenia zależy od przyczyny problemu. Zazwyczaj w grę wchodzi:
- Zmiana zwyczajów związanych z porami i ilością picia oraz z wizytami w toalecie. Jeśli np. dziecko siusia w nocy do łóżka, bo ma za mały pęcherz, poprzez zmianę nawyków stopniowo uczy się je siusiać rzadziej. Bardzo ważne jest także to, by pozbyć się ewentualnych zaparć i uregulować pory wypróżnień.
- Farmakoterapia. Po stwierdzeniu zakażenia układu moczowego lekarz zleca lek, który je likwiduje, np. sulfonamid lub antybiotyk, natomiast po stwierdzeniu niedoboru wazopresyny w organizmie – jej syntetyczny analog, czyli preparat, który ją zastępuje.
- Alarm nocny. Nie wszyscy psychologowie mają o nim dobre zdanie (budzi dziecko w nocy, a więc je stresuje), jednak lekarze uważają, że jest bardzo skuteczny.
Co możesz zrobić?
Jeśli twoje dziecko cierpi na moczenie nocne:
- Stosuj się do wskazówek lekarza. I nie licz na to, że problem minie sam. Choć ze statystyk wynika, że z wiekiem ubywa osób moczących łóżko (jest ich mniej wśród nastolatków niż np. wśród pięcio- czy siedmiolatków), liczba ludzi, którzy robią to bardzo często, pozostaje niemal niezmieniona.
- Bądź konsekwentna i cierpliwa. Problemu nie da się rozwiązać w tydzień, a sukces leczenia zależy od współpracy trzech stron: dziecka, rodziców i lekarza.
- Wspieraj malca. Nie rób mu wymówek ani tym bardziej nie krzycz, nie karaj ani nie ośmieszaj. To nie rozwiąże jego problemu, przeciwnie, może go jedynie pogłębić.
Do napisania artykułu wykorzystano informacje przygotowane przez Konsultanta Krajowego w dziedzinie Urologii Dziecięcej, zamieszczone na stronie internetowej Departamentu Matki i Dziecka Ministerstwa Zdrowia.
IDŹ DO LEKARZA
Jeśli twoje dziecko zdmuchnęło już z tortu pięć świeczek i siusia do łóżka „od zawsze” lub nie skończyło jeszcze pięciu lat i siusia do łóżka, choć wcześniej nie robiło tego przez co najmniej pół roku, idź z nim do lekarza, ponieważ w grę może wchodzić dolegliwość nazywana moczeniem nocnym. Nie jest wcale rzadka: ze statystyk wynika, że cierpi na nią 16 proc. pięciolatków, 11 proc. dzieci do siódmego roku życia, 2–3 proc. nastolatków i 1 proc. dorosłych.
NIE ZWLEKAJ
Malca, który ma taki problem, nie można zostawić samemu sobie, bo z czasem do kłopotów z mokrym łóżkiem dołączą wstyd, poczucie winy, problemy z rówieśnikami, niechęć do nocowania poza domem, np. podczas wycieczek. Szybka diagnoza, a co za tym idzie, wczesne rozpoczęcie leczenia są ważne również dlatego, że w niektórych przypadkach pozwalają zapobiec trwałemu uszkodzeniu pęcherza i nerek.
CO SIĘ DZIEJE?
Moczącemu się dziecku można pomóc, ale najpierw trzeba się dowiedzieć, co dokładnie mu dolega. Lekarze wyróżniają dwa podstawowe typy moczenia nocnego:
- Jeśli dziecko moczy łóżko, choć nie popuszcza w dzień i jest zupełnie zdrowe (np. nie ma infekcji układu moczowego), mówi się o monosymptomatycznym – czyli jednoobjawowym – moczeniu nocnym, (nazywanym kiedyś pierwotnym izolowanym moczeniem nocnym). Jego przyczyną może być m.in. niedobór wazopresyny – hormonu odpowiedzialnego za zagęszczanie (a tym samym zmniejszanie objętości) moczu w ciągu nocy.
- Jeśli maluch siusia do łóżka po co najmniej półrocznej przerwie lub ma kłopot z siusianiem także w ciągu dnia (np. popuszcza, siusia bardzo często, ale po troszeczku, nie potrafi „trzymać” i musi skorzystać z toalety natychmiast, gdy tylko poczuje taką potrzebę), mówi się o niemonosymptomatycznym – czyli niejednoobjawowym – moczeniu nocnym (nazywanym kiedyś wtórnym moczeniem nocnym). Jego przyczyną może być m.in. zakażenie lub wada układu moczowego, ale także problemy z układem nerwowym, alergia albo nawet uporczywe zaparcia. Aby ustalić, co dzieje się z malcem, zacznij od wizyty u pediatry, który w razie potrzeby skieruje go do innych specjalistów, np. nefrologa, urologa, rzadziej do neurologa, chirurga lub – jeśli problem ma podłoże emocjonalne – do psychologa.
Badania
U lekarza czekają was:
Wywiad. Lekarz zada ci wiele pytań. Zapyta m.in., jak często malec siusia w nocy do łóżka i od kiedy to robi. Czy ktoś w rodzinie miał podobny problem. Jak maluch radzi sobie z siusianiem w ciągu dnia (czy zdarza mu się popuszczać). Czy chorował na zakażenia układu moczowego. Czy ma kłopoty z zaparciami. Jak często i o jakich porach pije.
Badanie pediatryczne. Pediatra oceni rozwój malca oraz jego stan neurologiczny (w tym czucie w okolicy krocza), a także zbada ujście zewnętrznej cewki moczowej oraz okolicę krzyżowo-ogonową.
Badania laboratoryjne. Maluch dostanie skierowanie na kilkakrotne badanie moczu, który trzeba będzie pobierać także w ciągu nocy.
USG nerek i pęcherza. Podczas badania lekarz sprawdzi m.in., czy po siusianiu w pęcherzu nie zalegają resztki moczu.
Leczenie
Sposób leczenia zależy od przyczyny problemu. Zazwyczaj w grę wchodzi:
- Zmiana zwyczajów związanych z porami i ilością picia oraz z wizytami w toalecie. Jeśli np. dziecko siusia w nocy do łóżka, bo ma za mały pęcherz, poprzez zmianę nawyków stopniowo uczy się je siusiać rzadziej. Bardzo ważne jest także to, by pozbyć się ewentualnych zaparć i uregulować pory wypróżnień.
- Farmakoterapia. Po stwierdzeniu zakażenia układu moczowego lekarz zleca lek, który je likwiduje, np. sulfonamid lub antybiotyk, natomiast po stwierdzeniu niedoboru wazopresyny w organizmie – jej syntetyczny analog, czyli preparat, który ją zastępuje.
- Alarm nocny. Nie wszyscy psychologowie mają o nim dobre zdanie (budzi dziecko w nocy, a więc je stresuje), jednak lekarze uważają, że jest bardzo skuteczny.
Co możesz zrobić?
Jeśli twoje dziecko cierpi na moczenie nocne:
- Stosuj się do wskazówek lekarza. I nie licz na to, że problem minie sam. Choć ze statystyk wynika, że z wiekiem ubywa osób moczących łóżko (jest ich mniej wśród nastolatków niż np. wśród pięcio- czy siedmiolatków), liczba ludzi, którzy robią to bardzo często, pozostaje niemal niezmieniona.
- Bądź konsekwentna i cierpliwa. Problemu nie da się rozwiązać w tydzień, a sukces leczenia zależy od współpracy trzech stron: dziecka, rodziców i lekarza.
- Wspieraj malca. Nie rób mu wymówek ani tym bardziej nie krzycz, nie karaj ani nie ośmieszaj. To nie rozwiąże jego problemu, przeciwnie, może go jedynie pogłębić.
Do napisania artykułu wykorzystano informacje przygotowane przez Konsultanta Krajowego w dziedzinie Urologii Dziecięcej, zamieszczone na stronie internetowej Departamentu Matki i Dziecka Ministerstwa Zdrowia.
Sonda
|

Facebook
Kalkulatory ciążowe






















