Nie daj się nabrać
Wybierając produkty dla dziecka, czytaj etykietki. Dzięki temu będziesz wiedzieć, za co tak naprawdę płacisz. Sprawdź między innymi, czy:
- …sok owocowy jest rzeczywiście sokiem, czy też może sztucznie aromatyzowanym, barwionym oraz przesłodzonym napojem, który nie ma nic wspólnego z pomarańczami czy wiśniami z opakowania.
- …ciemne pieczywo jest naprawdę ciemne. Jeżeli lista składników rozpoczyna się od mąki pszennej, prawdopodobnie jest barwione karmelem.
- …produkt reklamowany jako domowy albo też naturalny nie zawiera zbyt dużo dodatków do żywności: konserwantów, polepszaczy, przeciwutleniaczy, zagęszczaczy czy barwników.
- …produkty w opakowaniach w zwierzątka i postaci z bajek rzeczywiście są przeznaczone dla dzieci. Powinny mieć atesty, np. Instytutu Matki i Dziecka.
Uwaga, alergeny!
Nawet najzdrowszy produkt przestaje być zdrowy, jeżeli dziecko jest na niego uczulone. Najczęściej reakcje alergiczne wywołują: mleko, jajka, ryby, miód, cytrusy, czekolada oraz orzechy. Pamiętaj – dzieci uczulone na pyłki mają czasem tzw. krzyżowe uczulenie na niektóre produkty, np. jabłka lub orzechy. Alergenami mogą być także niektóre dodatki do żywności, np. popularny w przyprawach do zup glutaminian oraz benzoesan sodu ( E 621 i E 211).
Tego lepiej unikać
W menu przedszkolaka nie powinny gościć:
- Zupy w proszku. To sama chemia.
- Kostki rosołowe. Zawierają glutaminian sodu.
- Słodkie napoje gazowane. To chemia plus puste kalorie i dwutlenek węgla. Napoje typu cola zawierają kwas fosforowy i kofeinę.
- Sushi, tatar, kogel-mogel. Mogą zawierać niebezpieczne dla zdrowia bakterie.
- Marynaty. Dodaje się do nich ocet.
- Pasztety z puszki. Mało mięsa, dużo kaszy manny.
- Frytki, hamburgery itd. Są mało wartościowe, tłuste i za słone.
Sonda
|

Facebook
Kalkulatory ciążowe























